39,00 zł. cena z 30 dni. 37, 05 zł. zapłać później z. sprawdź. kup 5% taniej. 46,04 zł z dostawą. Produkt: Rożek róg obfitości na słodycze pasowanie ślubowanie 5 sztuk szkoła. Ariel Calderon zdecydowała się na cukrowy detoks. Wystarczy 30 dni bez cukru i tydzień bez słodyczy - rezultaty są zdecydowanie widoczne. Calderon wyznaczył sobie ambitne cele. Postanowiliśmy podjąć się trudniejszego zadania - 30 dni bez słodyczy. Dziewczynka nie tylko zrezygnowała ze słodyczy i tradycyjnego cukru. Miałam walczyć sama, ale jak zwykle – okazałyście się niezawodne i postanowiłyście, że nie mogę z tym trudem zostać sama. Ciekawa jestem ile udało Wam się najdłużej wytrzymać bez słodyczy?Mam na myśli: czekoladę, ciasta, ciasteczka, batoniki (nawet zbożowe), cukierki.Mi dziś Ile bez słodyczy ? Postaw sobie wyzwanie rezygnacji ze słodyczy na określony czas. Niektórzy lepiej radzą sobie z ograniczeniem słodyczy poprzez stopniowe ich ograniczanie, ale inni potrzebują szokowej terapii. Zrób sobie samodzielnie lub z chętnymi koleżankami wyzwanie 14, lub 30 dni bez słodyczy. Możesz też dołączyć do jednego z bezcukrowych Według mnie jest inaczej - karze się, dając sobie wiele nieprzyjemności. Życie bez słodyczy jest według mnie lepsze. Taki wniosek wyciągnąłem po kilku miesiącach niejedzenia ich. Co się dzieje, gdy jemy słodycze? Dostajemy trochę doznań zmysłowych. E2nP. ZALETY DETOXU DOBRE SAMOPOCZUCIE KAŻDEGO DNIA WIĘKSZA ODPORNOŚĆ NA CHOROBY WIĘKSZA ODPORNOŚĆ NA STRES DOSKONAŁA SYLWETKA DOBRA KONDYCJA ŁADNA CERA, WŁOSÓW, PAZNOKCI LEPSZY SEN SZYBSZA REGENERACJA PO TRENINGU LEPSZA WYDOLNOŚĆ NA TRENINGU Wyzwanie polega na niejedzeniu słodyczy, przetworzonej żywności typu fast food i piciu alkoholu z wyjątkiem produktów, które dozwolone są w materiale. Bardzo często wiele osób nie zdaje sobie sprawy z faktu, że jest uzależniona od pewnych produkt, które negatywnie działają na jego ciało zdrowie i motywację do życia codziennego. Poniższe wyzwanie ma na celu nauczyć cię zdrowych nawyków żywieniowych i zmienić twoje życie o 180 stopni Dozwolone potrawy w okresie detoksu : Jaglana tarta z owocami. Pije ten koktajl i zobacz co się stanie z twoim ciałem ?! Przepis na zdrową czekoladę Jedz takie posiłki przed snem i wspomagaj spalanie tłuszczu KOLEJNY ETAP TO : 1. Odbudowa układu pokarmowego – Nawiąż kontakt wzrokowy z jedzonym pokarmem (trawienie zaczyna się w nerwie wzrokowym ) -Poczekaj aż poleci przysłowiowa ślinka, dopiero zacznij jeść, nie spiesz się (nasza ślina trawi wstępnie pokarm, głownie węglowodany – amylaza ślinowa ) – Gryź dokładnie, wymieszaj pokarm ze śliną, nie popijaj – Warto stosować jedzenie rozdzielne (węgle + tłuszcz lub białko + tłuszcz) szybsze trawienie. Godziny około treningowe rządzą się swoimi prawami. – Upewni się, że masz prawidłowe ph kwasów żołądkowego, w pewnych przypadkach pomagają kwaśne produkty (ocet winny, woda z cytryną) ale dla zaniedbanego żołądka długoletnimi harcami polecam Betaina HCL – Jeżeli często chorujesz lub stosujesz antybiotyki, leki przeciwbólowe, zobojętniające kwas żołądkowy lub trening przekraczający 90% tętna maksymalnego warto zastanowić się nad profilaktyczną probiotykoterapią. 2. Eliminacja szkodliwych pokarmów – Wiele badań pokazuje, że stosowanie dużych ilości Kazeiny (nabiał) sprzyja rozwojowi nowotworu wątroby – Warto wyeliminować gluten, ale głównie chodzi mi o gliadynę, która znajduje się w pszenicy. Mimo, że owies, orkisz i inne mąki zawierają gluten nie jest on aż tak szkodliwy jak gliadyna w pszenicy. – Konserwanty znajdujące się, w przetworzonych produktach bardzo mocno niszczą naszą florę jelitową. 3. Dostarczenie wartościowych produktów – Głównie chodzi mi o wplatanie do swojej diety szejków na bazie zielonych warzyw dla początkujących miłośników zielonego szaleństwa. Warto pamiętać, że takie szejki zaczyna się pić od 100 ml po 3/4 dnia wypijamy 200ml kolejne 3/4 dni 300 aż dojdziemy np. do 700 ml tak jak jak pije. Znam osoby co jadły słabo i nagle zaczęły pić takie szejki i to w ilościach 700/800 ml po czym rozwolnienie, ból jelit, żołądka, wątroby, czarny kał i więcej złego niż pożytku. Warto zmienić nawyki a nie stosować gotowe diety ! 4. Optymalny trening Nie ważne czy trenujesz sporty sylwetkowe, zespołowe czy chodzisz na zajęcia grupowe, najważniejsze jest aby pamiętać o prawidłowej technice wykonywanych ćwiczeń oraz uzupełnianie treningu elementami ćwiczeń funkcjonalnych i stabilizacją Eliza,fajna motywacja! ja jakiś czas temu stworzyłam sobie swoją tabelkę np. na marzec/kwiecień itd. – każdy dzień oznaczyłam dodatkowo datą,by był dla mnie bardziej czytelny (dla mnie to lepsze,niż kolejne cyferki,jak u Ciebie,bo nie uzupełniam codziennie,tylko raz na 2-3dni,więc mogłabym się pogubić),poza tym każdy dzień podzieliłam na 4 kratki z ikonką fast foodów,ćwiczeń,alkoholu i chipsów (tak,tak,jestem na antychipsowym detoksie,bo jest to moja największa słabość :D) i tam zaznaczam krzyżyki. ustalam sobie do ilu krzyżyków w tygodniu muszę dojść,by zasłużyć na jakąś drobną nagrodę i dążę do celu 🙂 bukiet ulubionych kwiatów,dobre jedzenie w knajpce,fajny kosmetyk za dobry tydzień,czy wymarzone buty bądź sukienka za cały miesiąc sumiennej pracy to moja najlepsza motywacja! i nie żałuję sobie takich małych przyjemności! 🙂dziewczyny,polecam zrobienie takiej tabeli POD SIEBIE,by walczyć ze swoimi największymi słabościami (słodycze,wieczorne podjadanie,fast foody itp) i motywować się do zdrowego stylu życia (ćwiczenia,jedzenie warzyw,owoców itp). takie coś zajmuje parę minut w excellu czy wordzie,a mamy swój spersonalizowany plan dążenia do zdrowia i pięknej sylwetki! życzę Wam dużo silnej woli,a na efekty nie będziecie musiały długo czekać! 🙂 Pamiętacie jeszcze post o moim wyzwaniu 30 dni bez słodyczy [ klik ]? Mam nadzieję, że tak! Wiele z Was zadeklarowało się do podjęcia go razem ze mną. ;) Czas minął, więc wypadałoby podsumować moje zmagania. Jeśli jesteście ciekawe jak mi poszło, zapraszam do dalszej części wpisu! :) Jak mi poszło? No cóż, nie dałam rady. Nie wytrzymałam 30 dni bez słodkości, ale mimo tego zaobserwowałam co nieco i bardziej poznałam swój organizm. Trzymałam się praktycznie do 8 lutego, później się złamałam i połasiłam się, a to na kawałek czekolady, a to na Rafaello, czy inne cuda, które akurat były w domu. Nie jest mi jednak z tym jakoś smutno, niczego nie mam sobie za złe bo wyćwiczyłam całkiem fajnie swą silną wolę i już nie rzucam się od razu na całą tabliczkę. Poza tym, ten dni pokazały mi, że słodycze są wskazane i nie warto odstawiać ich całkowicie. Grunt to zachować umiar i umieć powiedzieć sobie dość. Jakie pozytywne zmiany zaobserwowałam? 1/ Schudłam kilogram – niewiele, bo pozwalałam sobie w inny sposób, szczególnie w ostatnim czasie, gdy żyjemy na kartonach (przeprowadzka), moja dieta jest dość uboga, ale już za dni parę się to zmieni (szykujcie się na kilka przepisów:D). 2/ znacznie poprawił się stan mojej skóry twarzy – gdy nie jadłam słodyczy nie nawiedził mnie żaden większy wyprysk, skóra wygląda ładniej, czyściej, zdrowiej, ma mniej zaskórników, praktycznie się nie błyszczy, gdy pewnego dnia zjadłam więcej słodkiego – na drugi dzień miałam 3 krostki na brodzie. 3/ Uspokoił się mój skalp i moje łzs. 4/ Zniknęła moja senność, wcześniej chodziłam spać o 2 w nocy i spałam do południa, teraz kładę się o tej samej porze i budzę się wyspana przed 9. 5/ Mam więcej energii. 6/ Jem zdecydowanie więcej owoców. 7/ Opanowałam swoje emocje – reakcję na stres, już nie myślę w pierwszej chwili, że muszę zjeść czekoladę, a jeśli już sięgam po coś słodkiego, zadowalam się małą porcją, delektuję się a nie pochłaniam 8/ Zaoszczędziłam trochę kasy, którą normalnie wydałabym na słodkości. Co z negatywami? 1/ Nabawiłam się niedoboru magnezu, co u mnie jest normą i jestem w stanie bez badań stwierdzić kiedy mam go za mało. 2/ Najprawdopodobniej z powodu niedoboru powróciły moje migrenowe bóle głowy, których nie miałam od lat ( i których powodem był właśnie zbyt niski poziom magnezu), a ostatnio dały mi tak popalić, że ledwo dotarłam do domu bez pomocy osób trzecich. Czas na powtórzenie badań. Podsumowując cieszę się, że spróbowałam i zamierzam trwać w lekko zmodyfikowanym wyzwaniu nadal. Postanowiłam sobie, że po słodycze mogę sięgnąć jedynie w sobotę i niedzielę. Oczywiście z zachowaniem umiaru – np. jedna tabliczka czekolady w ciągu tych dwóch dni, kawałek domowego ciasta itp. Nie będę oszukiwać samej siebie, że chcę i dam radę bez tego żyć. Pokusa zawsze się znajdzie, a ja nie zamierzam się biczować za zjedzenie tortu na urodzinach cioci ;) Tym bardziej, że w najbliższym czasie wracam z koleżanką na siłownię i mamy zamiar zrzucić zimową sadełko, które przybrało naprawdę nieodpowiednie i przerażające wręcz rozmiary. ;] A jak Wam poszło wyzwanie? Mam nadzieję, że lepiej niż mi! ;) Dałyście radę? Pochwalcie się. :D PS. Z racji tego, że się przeprowadzam, moja aktywność w blogosferze może być mocno ograniczona. Zaległości ogarnę za dni parę. ;) Postęp zadań Cały plan zadań DZIEŃ 26 Poniedziałek, 1 lutego WYTRZYMAŁAM BEZ SŁODKOŚCI DZIEŃ 27 Wtorek, 2 lutego WYTRZYMAŁAM BEZ SŁODKOŚCI DZIEŃ 28 Środa, 3 lutego WYTRZYMAŁAM BEZ SŁODKOŚCI DZIEŃ 29 Czwartek, 4 lutego WYTRZYMAŁAM BEZ SŁODKOŚCI DZIEŃ 30 Piątek, 5 lutego WYTRZYMAŁAM BEZ SŁODKOŚCI Komentarze 1 2345Następna Dziewczyny jestem z Was dumna, ale przede wszystkim chciałam przeprosić, że nie udzielam się w grupie zbyt aktywnie, ale tak jak już wspominała wcześniej, z resztą oficjalnie się pochwaliłam wczoraj na Vitalli i oczywiście kontynuuje niejedzenie słodyczy, ale teraz moją głowę zaprzątają inne sprawy, dlatego nie jestem tu zbyt często, ale bardzo się cieszę, że tyle osób przyłączyło się do mojego wyzwania, nie spodziewałam się takiego odzewu, 3majcie się ciepło i trwajcie w swoich postanowieniach Loorien 4 lutego 2016, 15:23 Wy również trzymajcie się cieplutko i zdrowiutko! :* kasiakasia71 1 lutego 2016, 13:21 Dla mnie to wyzwanie kończy jutro ponieważ zaczęłam już 4 stycznia więc 30 dni mija i tak pociągnę do czwartku i zjem z pełną premedytacją pączka własnej roboty. Loorien 31 stycznia 2016, 11:06 Miesiąc bez słodyczy. Jupi jej! :D Dziewczyny, ja ostatnio moją czekoladową chcicę zabiłam piekąc i jedząc to ciasto: Pomimo, że nie lubię buraków, całkiem mi ono smakowało. Na wierzch też zrobiłam zdrową czekoladową polewę także było bardzo czekoladowo i zdrowo:) Czlowiek od czasu do czasu powinien zjesc cos slodkiego a tym bardziej gorzka czekolade! ;) Loorien 31 stycznia 2016, 11:08 Codziennie powinien zjeść coś słodkiego, ale zdrowo - owoce, gorzka czekolada, itp. Słodycze nie są do niczego potrzebne. :) Loorien 25 stycznia 2016, 19:07 Ojejuniu, ale mi się dzisiaj chciało słodkiego.. Oczywiście wytrzymałam bez :) BeMyGuest 24 stycznia 2016, 21:12 E tam, tłusty czwartek dla nas nie istnieje :D ja go totalnie oleję, co to wgl za święto :P Loorien 24 stycznia 2016, 23:36 Dokładnie! Z resztą i tak nie lubię pączków. xD am1980 27 stycznia 2016, 08:42 a ja lubię pączki tylko w tłusty czwartek... 4 lutego tłusty czwartek- podobno trzeba pączka wszamalić... jak uważacie? am1980 22 stycznia 2016, 10:49 Ale frekwencja, brakuje tylko dwóch osób, żeby dobić do 200...może ktoś chętny??? Loorien 21 stycznia 2016, 22:05 3 tygodnie bez słodyczy i słonych przekąsek za mną! Goodbye cellulite! :D Co prawda w połowie wyzwania ale dołączam kurczę ,nie zawsze odznaczam,że nie jadłam słodyczy,ale w postanowieniu trwam :) Lumcia 19 stycznia 2016, 09:11 Myślałam, ze będzie ciężko ale nie jest źle. Pierwsze dni były okropne a teraz nawet mnie do nich nie ciągnie ;). Super :) am1980 19 stycznia 2016, 08:01 A ja dziewczyny okazało się, że jestem w ciąży i o dziwo wcale nie ciągnie mnie do słodkiego, trwam nadal w postanowieniu nie jedzenia słodyczy, do szczęścia dziecku nie są one potrzebne, ani tym bardziej do zdrowia i mam nadzieje, że przynajmniej dzięki temu nie będę później miała wielkich problemów z powrotem do formy i wagi, nie mam żadnych nudności, żadnych zachcianek, nie drażnią mnie zapachy...czy to normalne czy może to zły znak...chyba oszaleję...ale słodyczy nie jem nadal... NO TO GRATULACJE, ja mam dwóch pięknych, zdrowych synków i do słodkiego mnie nie ciągnęło w ciąży. Jedyną moją zachcianką była coca-cola ale to od 8 m-ca dopiero - więc może to chłopak :-) am1980 19 stycznia 2016, 09:24 Dziękuję ci bardzo, choć tak bardzo się boję, bo mam 36 lat i jestem w grupie zwiększonego ryzyka ze względu właśnie na wiek, ciąża jest dla nas mega zaskoczeniem, masa przeróżnych badań, bardzo mnie to stresuje, ale mam nadzieję, że będzie dobrze am1980 19 stycznia 2016, 11:29 Bardzo dziękuję za życzenia, mam nadzieję, że będzie dobrze! Pozdrawiam monka78 20 stycznia 2016, 08:17 Ale się cieszę twoim z całego o siebie i w ciąży nie zawsze występują zachcianki więc nie ma obaw wszystko jest ok.,może później am1980 20 stycznia 2016, 08:24 Prawie do łez kochana wzruszyły mnie Twoje słowa, bardzo Ci za nie dziękuję, nie ukrywam, że jestem przerażona, mam 36 lat a to moja pierwsze dziecko, za chwilę idę na badania, w ogóle czeka mnie masa badań, jestem strasznie głodna, ale muszę wytrzymać jeszcze z godzinkę. Raz jeszcze bardzo dziękuję za tak cieple słowa, pozdrawiam serdecznie Gratuluję:). Ja mam dwie córeczki i ciągle się waham nad kolejnym dzieckiem... Nie bój się, wszystko będzie dobrze, a zachcianki, wymioty nie dotyczą wszystkich kobiet, więc nie jesteś wyjątkiem:). Ściskam Ciebie i Maluszka:) am1980 20 stycznia 2016, 19:39 bardzo dziękuję, jak to miło wiedzieć, że ktoś jeszcze cieszy się razem ze mną...miłego wieczorku Super wiadomosc :) Gratuluje !!! Nie martw sie wiekiem, ja tez urodzilam zdrowego synka w wieku 36 lat. W ciazy jadlam mniej slodyczy niz normalnie co mnie zdziwilo ale wyszlo na dobre bo przytylam tylko 11 kilo. Jeszcze raz gratuluje :) am1980 22 stycznia 2016, 20:37 dziękuję ci bardzo, dobrze słyszeć, że nie jestem wyjątkiem...pewnie też robiłaś wszystkie te badania prenatalne, bardzo mnie to stresuje a to dopiero za jakieś 5-6 tygodni, raz jeszcze dziękuję, pozdrawiam Kolejny dzien, ufff udalo sie. nie wierze, że to juz 2 tygodnie bez słodyczy ! uwielbiam odznaczać dni, bardzo to motywuje :) nesii 17 stycznia 2016, 15:06 Uwielbiam odznaczać kolejne dni :) monka78 16 stycznia 2016, 09:50 Ja nie dałam rady wieczorem wpadła oponka i @ jednocześnie ale nic dzisiaj było dobrze , bo ur. cioci są i te ciasta, ale znając moja silna wolę nic nie tknę LaStella85 15 stycznia 2016, 22:04 Ja już 9 dzień bez słodkości. A dzisiaj trafiłam na to wyzwanie i oczywiście dołączam. am1980 15 stycznia 2016, 07:28 odznaczam dzień 9 bo i tak nie mam zamiaru nic zjeść słodkiego...nie i już!!! Loorien 15 stycznia 2016, 10:34 Brawo! :D 1 2345Następna Inne wyzwania użytkownika am1980 Brałaś kiedyś w fit wyzwaniu, któremu nie sprostałaś? Ja tak. Nawet w takich, które sama dla siebie wymyślałam 🤷🏼. Później odkryłam prawdę niewygodną niczym rurki z Bershki w rozmiarze 38, które zatrzymały się ostatnio gdzieś w 1/3 mojej łydki. JA NIENAWIDZĘ ZAKAZÓW. Jak tylko powiem sobie BASTA, NIGDY, NIE MOŻESZ, to od razu zakazany owoc dumnie krąży mi nad głową! Lecz tym razem szansa nie przejdzie znowu obok. Bo jeśli wiemy, że coś nie działa, to nie ma sensu powtarzać tego w kółko: trzeba spróbować innej metody. Zasady wyzwania #30dniZEsłodyczami Nie ma odgórnie ustalonego zakazu na słodycze, nie ma nawet limitu ich spożycia. Nie musisz ograniczać się do 1 dnia w tygodniu, nie musisz czekać ze słodyczami do niedzieli. Jesteś dorosła i nie będzie Ci jakaś dietetyczka z internetu dyktować, co można, a co nie ;). Szczególnie, że sama nieszczególnie wierzy w moc zakazów. U kogo się sprawdzają – ten niech korzysta! Reszta może radzić sobie inaczej. Wyżej wymieniona dietetyczka pozwoli sobie jednak zasugerować 4 nawyki, które warto praktykować w marcu, żeby JEŚĆ SŁODYCZE LEPIEJ! Jeśli chcesz pobrać plansze do wyzwania podaj imię i adres email w formularzu zapisów na wyzwanie. Od razu po zapisie otrzymasz plansze wyzwania w dwóch wersjach kolorystycznych. Zwróć uwagę, że za wyzwaniowym tortem jest druga strona z tabelką do samoobserwacji. To bardzo ważny element wyzwania – jeśli faktycznie masz się dowiedzieć czegoś o sobie, musisz notować przemyślenia na bieżąco. Może notatka w telefonie sprawdzi się u Ciebie lepiej niż kartka? Jeśli nie przemawiają do Ciebie jednorożcowe klimaty (ja chciałam, żeby było turbosłodko), pobierz „Kalendarz” i uzupełnij samodzielnie nawykownik. 1. Codziennie jedz co najmniej dwa owoce Zdefiniuj porcję tak jak chcesz, jak czujesz. Chodzi o wyrobienie sobie nawyku sięgania po owoce w ciągu dnia i odczarowanie mitu, że „owoce tuczą”. Owoce są wspaniałym elementem zdrowej diety, jak najbardziej nawet dla osób chcących schudnąć. Jedzenie owoców pomaga ograniczyć słodyczowe zachcianki. 2. Zadbaj o solidne podstawy diety Nawet 1 zdrowy posiłek dziennie może zrobić różnicę, dlatego na planszy wyzwania widnieje taki zapis. Minimum jeden. Jeśli dasz radę więcej – to super, tym lepiej dla Ciebie. Czasami słodyczowe zachcianki są wynikiem głodu albo źle zbilansowanej diety (np. większość produktów o wysokich ładunkach glikemicznych). Jeśli masz ochotę zadbać o solidne podstawy diety i nauczyć się jeść zdrowiej w prosty sposób, to daję cynk, że na początku przyszłego tygodnia będzie kilkudniowa promka na Diety z marketów. 3. Jedz słodycze świadomie, bez obżerania się Możesz jeść słodycze zawsze wtedy, kiedy uznasz, że są tego warte. Ulubione, zjedzone w super atmosferze. Nie dla zabicia głodu (do tego lepiej sprawdza się prawdziwe jedzenie), nie z nudów. Dla najczystszej formy przyjemności! Jest jedna zasada: szukasz najmniejszej satysfakcjonującej porcji, unikasz przejadania. Spokojnie, nie chodzi mi o to, żebyś próbowała znaleźć satysfakcję w jedzeniu tabliczki czekolady przez miesiąc ;). Niech to będzie nawet cała tabliczka! Ale najlepsza, ulubiona, zjedzona świadomie i – co najważniejsze – nieuruchamiająca lawiny kolejnych porcji słodyczy. Pamiętaj: w tym wyzwaniu nikt (nawet Ty!) nie zakazuje Ci jedzenia słodyczy. Nie musisz się martwić, że ich zabraknie, że już nigdy, że nie wolno. Nic z tych rzeczy. Pozwól sobie jeść słodycze bez wyrzutów sumienia i obserwuj swoje reakcje na spełnione zachcianki, ale także na te, które odpuścisz. Potraktuj to wyzwanie jako okazję do nauczenia się czegoś o Twoim podejściu do słodyczy, dzięki czemu zwiększysz szanse na racjonalne podejście do tego tematu. Ile słodyczy będzie okej? Jeśli jadłaś słodycze kilka razy dziennie, to raz dziennie będzie super progresem. Jeśli raz dziennie, ale dużo na raz, to ograniczenie do jednego opakowania będzie super progresem. Jeśli jeden słodycz codziennie, to odpuszczenie co drugiego będzie ogromnym progresem! Jeśli jadasz słodycze kilka razy w miesiącu, bez przejadania się i masz spoko podstawy diety, to według mnie nie potrzebujesz tego wyzwania ;). Ale to Ty decydujesz! Jeśli chcesz przejść do etapu „wcale nie jem słodyczy”, to możesz postawić przed sobą właśnie taki cel w tym wyzwaniu. To nie jest wyzwanie „od do”. Chodzi o to, żeby jeść słodycze lepiej, niż dotychczas – i to już będzie super! Mam nadzieję, że moje marcowe treści będą dla Ciebie fajnym wsparciem w procesie zmiany podejścia do słodyczy. 4. Obserwuj swoje podejście do słodyczy Kiedy, po co, dlaczego. Po co, po co, po co? Zadawaj sobie te pytania do znudzenia. Co stoi za zachcianką? Jaka jest jej prawdziwa przyczyna? Czy słodycze są jedyną opcją na wybrnięcie z sytuacji? Jeśli tak, to na jaki kompromis ilościowy możesz iść? A może pod przykrywką słodyczy pojawia się potrzeba relaksu, odcięcia się, odpuszczenia kontroli? Możesz dać to sobie bez słodyczy. Obserwuj swoje relacje ze słodyczami. 5. Jeśli jest to dla Ciebie motywujące – ustal nagrodę za realizację w 80% procentach. 80% zaznaczonych pól = nagroda. Dlaczego nie 100%? Bo naprawdę nie musi być idealnie, żeby było wystarczająco dobrze! Możesz zapisać swoją nagrodę w chmurce przy jednorożcu na naszej planszy. Możesz zacząć w każdej chwili, nie czekaj na początek miesiąca!

30 dni bez słodyczy