365 powodów dla, których Cię kocham - Słoik LWN. 69,90 zł. zapłać później z sprawdź. Liczba sztuk. ze 100 sztuk. dodaj do koszyka. KUP I ZAPŁAĆ. Po naciśnięciu KUP I ZAPŁAĆ przejdziesz do podsumowania dostawy i płatności za zakup. Twoje konto bankowe nie zostanie jeszcze obciążone.
Słoiczek zawiera 100 karteczek z powodami dla których cię kocham. Szklany słoiczek. W środku znajdują się karteczki w kolorze niebieskim Napis 100 powodów dla których Cię kocham został wydrukowany na grubszym niebieskim papierze. Przykładowe karteczki: Kocham Cię, bo przy Tobie wiem, że żyje ♥
100, 365 powodów dla których Cię kocham - pudełko. od. Super Sprzedawcy. Stan Nowy Okazja upominek uniwersalny. 40, 00
100 powodów, dla których cię kocham. Są dosłownie tysiące rzeczy, które można w kimś kochać. Każda osoba jest wyjątkowa, każdy związek jest inny - dlatego ma sens, że powody, dla których kochasz swojego partnera, nie będą brzmiały podobnie do powodów, dla których ktoś inny kocha swojego partnera.
Słoiczek zawiera 100 karteczek z powodami dla których cię kocham. Szklany słoiczek. W środku znajdują się karteczki w kolorze czerwonym Napis 100 powodów dla których Cię kocham został wydrukowany na grubszym czerwonym papierze (120g) Przykładowe karteczki: Kocham Cię, bo przy Tobie wiem, że żyje ♥
365 powodów dla których Cię Kocham WALENTYNKI Boże Narodzenie 01. Stan Nowy Rodzaj podziękowania Technika wykonania inny. 69, 00
w1rnlv. 100 POWODÓW DLA KTÓRYCH CIĘ KOCHAM Oferuję wyjątkowy prezent dla drugiej połówki Twojego serca. Jest to 100 karteczek wykonanych własnoręcznie, a każda z nich zawiera powód lub wyznanie dlaczego kochamy JEGO lub JĄ, ŻONĘ lub MĘŻA, CHŁOPAKA bądź DZIEWCZYNĘ Spraw przyjemność bliskiej Ci osobie. Podaruj wyznanie w formie tego wyjątkowego prezentu. Słoiczek z niebieską bądź czerwoną nakrętką a w środku karteczki czerwono- białe lub niebiesko- białe Wymiary słoiczka wys. 8cm x szer. w najszerszym punkcie 8 cm x a głębokość 6 cm Oto przykładowe teksty jakie możecie znaleźć w środku słoiczka: Kocham Cię bo Jestem z Ciebie dumny, jesteś Moim przykładem w życiu, chciałbym być taki jak Ty.... Kocham Cię ale 100 powodów to stanowczo za mało, żeby Ci powiedzieć za co i jak bardzo Ciebie KOCHAM.... Kocham Cię za to że poprawiasz Mi humor lepiej niż milion kostek czekolady.... Kocham Cię, bo zawsze mogę Ci ufać Kocham Cię, bo jesteś Moim najlepszym przyjacielem... Kocham Cię za to, że na zakupach mówisz "spokojnie kochanie, pooglądaj sobie jeszcze" Kocham Cię za to że robisz najlepszą herbatę na świecie Kocham Cię za to, że mogę obudzić Cię w środku nocy, a Ty nie będziesz zły Kocham Cię za to ze spełniasz Moje marzenia Kocham Cię za to, że potrafisz Mi ciśnienie podnieść jak nikt inny Kocham Cię bo masz milion pomysłów na sekundę Kocham Cię bo Przy Tobie nie ma trudnych spraw i wszystko wydaje się o wiele łatwiejsze, Kocham Cię bo Podobają się Ci się te same filmy co Mi, Chcesz mieć wkład w Moją pracę to SPERSONALIZUJ słoiczek. Podaj własne powody, dla których kochasz swoją drugą połówkę, a dodam je do środka wtedy Twoje wyznania będą jeszcze bardziej wyjątkowe. Masz pytania? Napisz: piernikslodki@ Po zakupie proszę o podanie informacji: dla kogo ma być słoiczek: DLA NIEJ czy DLA NIEGO? który wzór czyli kolor ?
Autor: Hyun Ji sunJęzyk wydania: KoreańskiOryginalny tytuł :내가 너를 사랑하는 100가지 이유Opis: Ta książka została zaprojektowana tak, abyś mógł/mogła własne szczere odpowiedzi na 100 pytań do ukochanej osoby. Oprócz odpowiedzi na 100 pytań w książce możesz także opisać własną historię miłosną, korzystając z sekcji „Moja historia”. Wszystkie strony są ozdobione kolorowymi ilustracjami, więc nie musisz dekorować ich sam(a), ale możesz wzbogacić je dołączając zdjęcia lub używając naklejek itp. według własnego gustu. Dodatkowe informacje: ISBN: 9788992632386Ilość stron: 127
Na skutek idiotycznego błędu, miesiąc za wcześnie publikuję moje powody, dla których kocham Queen. Błąd polega na tym, że Freddie umarł 24 listopada, nie października. A ja sobie wklepałam rocznicę w kalendarz i zdążyłam złapać flow dzisiaj 😉Na dobrą sprawę – mogłabym tutaj wkleić 100 piosenek z Youtube i zakończyć tekst. Ale się nie da, bo nie umiem wybrać. Każdy utwór jest inny, każdy pasuje do innej chwili. A 100 powodów? Każdy z nich brzmi tak samo. Freddie. Ale postaram się ukazać Queen przez pryzmat różnorodności. Znajomi często mnie pytają – jak to jest, że słuchasz na okrągło jednego zespołu i się nim nie nudzisz? Hmmm, jeśli ktoś tak mówi, to nie słuchał nigdy Queen 😉 Na potrzeby tego wpisu, pomieszam działalność zespołu z twórczością nagrywaną solo. Aha – jak dla mnie, Queen skończył się wraz ze śmiercią Freddiego. Dlatego sorry, ale Adam Lambert nigdy mnie nie przekona. Jest po prostu inny. Co nie znaczy, że życzę mu źle. Od razu uprzedzam, że wielkim fanom wpis wyda się powierzchowny, ale ja o tym zespole mogę rozmawiać godzinami i jeśli ktoś czuje niedosyt – zapraszam, pogadamy na żywo 😉 Nie wiem na czym polega magia tego zespołu. Nie mam pojęcia. To jedyna muzyka, która potrafi podnieść mnie z łóżka, gdy leżę chora. różnorodność, od skocznych kawałków, przez kawałek dobrego rocka, aż do opery. I Freddie. Brzydki. Człowiek o paskudnych zębach, którymi się nie przejmował. Paradoksalnie, to one sprawiły, że miał większe możliwości wokalne (rozciągnęły mu narządy mowy, ale proszę – bez złośliwości w tym miejscu ;-)). Plus poczucie własnej wszechzajebistości. Te składniki wystarczyły, aby Queen stał się moim ulubionym zespołem. Jeśli odczuwam jakieś emocje – na 100% jest utwór tego zespołu, który o nich opowiada. Ba, na każdy moment mojego życia jest odpowiedni cytat z ich twórczości. Zawsze. Och wiem, Freddie był obrzydliwy, rozpustny i tak dalej – szczerze – mam to gdzieś, zapłacił za to wysoką cenę. Naprawdę nic mi do tego, co kto robi w swoim łóżku, czy zaprasza do niego wszystkich, czy jedną osobę. Nie interesuje mnie jak inni używają swoich otworów w ciele i to, jakie mają preferencje. Serio. Jeśli coś się dzieje za zgodą dwóch stron – mam do tego pozytywny stosunek. Zawsze zaskakuje mnie to, że ten argument (o rozpuście seksualnej) podejmują głównie fanatycy (nie mylić z wierzącymi), którzy zaperzają się na słowa o tym, ze hierarchowie kościoła bezkarnie posuwają małych chłopców. Dziwna logika 😀 Niesamowity kontakt z publicznością: Ciągły rozwój, spełnianie marzeń. Freddie marzył o operze. Dla mnie opera zawsze kojarzyła się z tym rodzajem sztuki, gdzie siedzą ludzie w garniakach i udają, że kontemplują, chociaż śmiertelnie się nudzą. Miałam kilka podejść i opera nigdy mnie nie oczarowała. Nigdy. A tego słucham w dresie, przed laptopem i czuję się tak, jak wyobrażam sobie przeżywanie opery. Cudo A tego słucham, kiedy mam ochotę sobie popłakać. Bo wiem, ze Freddie wtedy wiedział. Bo wiem, co ja czuję. I co to znaczy forever is our today. Gdy słucham Who want’s to live forever, czuję ten utwór każdą komórką swojego ciała. Bez wyjątku. Nie ma słów, którymi da się opisać ten utwór. Nie ma. easy come, easy go. A to jedyny rytm, który umiem wyklaskać. Utwór, który automatycznie podnosi morale każdej grupy. Każdej. We are the champions – my friend And we’ll keep on fighting till the end Wyjątkowo wersja z tekstem, bo jest absolutnie wyjątkowy. W każdym calu. W XXI wieku, kiedy jakiś dobry zespół bierze się za utwór promujący film, rzadko kiedy wychodzi dobrze. A tu się udało. A ten kawałek jest lepszy od całej poezji miłosnej całego świata. Serio. I seem to be What I’m notI’m wearing my heart like a crown Znów utwór ważny dla mnie osobiście. Innuendo. Puszczają je chyba tylko stacje radiowe w stylu trójki. Cóż, sam fakt, ze Queen mimo śmierci głównego artysty w 1991 roku wciąż często gości w stacjach radiowych jest niesamowity. Ileż to gwiazd w tym czasie poszło w zapomnienie? Innuendo zawiera moją dewizę życiową: You can be anything you want to beJust turn yourself into anything you think that you could ever beBe free with your tempo be free be freeSurrender your ego be free be free to yourself Słuchanie tego utworu? Niesamowicie kojące. eternity. Po prostu. I don’t have no time for no monkeybusiness Dowód na to, że czasem cover może być lepszy niż oryginał. Zdecydowanie lepszy. Kiedy ktoś mnie pyta, czy można słuchać jednego zespołu na okrągło, odpowiadam – tak, można. Mam tu do wyboru taką amplitudę emocji, jakiej nie zafunduje mi żaden inny wykonawca. jak to jest, że Queen potrafił z wielu swoich utworów zrobić wielkie hity, gdzie ich albumy składały się z samych genialnych dzieł, a albumy nam współczesnych to jeden singiel + 9-12 szmir? Jak to jest możliwe, że brzydki, w dodatku martwy od ponad dwudziestu lat facet, potrafi wywołać dreszcze na całym moim ciele kilkoma śpiewanymi słowami? Nie wiem. It’s a kind of magic. Po prostu. Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na „głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂
Wasza wytrwałość. Przetrwaliście dwie wojny światowe, kilkadziesiąt lat komunizmu i nieobecność na mapie przez ponad wiek. Maria Skłodowska-Curie, pierwsza kobieta, która zdobyła Nagrodę Nobla – a później drugą. Przeszłam dwie serie radioterapii z powodu raka piersi i zawsze będę wdzięczna tej polskiej naukowczyni za to, że uratowała życie mnie i niezliczonym innym pacjentom. Odważny głos Lecha Wałęsy w chwili, gdy kraj potrzebował tego najbardziej. Polscy stoczniowcy, którzy zadali systemowi komunistycznemu pierwszy cios, a potem patrzyli, jak upada w kolejnych krajach na całym świecie. Fryderyk Chopin. Papież Jan Paweł II. Czarna Madonna. Wrocławskie krasnale. Są jednocześnie zabawne i intrygujące. Warszawska Starówka. Czekolada Wawel. Pycha. Czekoladki Wedla. Pycha do kwadratu. Śmigus-dyngus. Nietypowe, ale wesołe święto. Pisanki – za efekt i wysiłek, jaki wkładacie w dekorowanie jajek na Wielkanoc. Ta zwariowana palma w samym centrum stolicy. Ziemniaki. (A myślałam, że to Irlandczycy mają na ich punkcie bzika). Tęcza na Placu Zbawiciela – symbol praw osób LGBT – w formie hologramu wodnego. Teraz nie zniszczy jej już ogień. Imieniny. Jak fajnie, że macie dodatkowy dzień na świętowanie. Zakaz wjazdu samochodów na Rynek Główny w Krakowie. Bazylika Mariacka. To cudowne sklepienie! Gdańsk. Wszystkie wyroby z bursztynów. Rzeka Wisła. Żubr. Miejsce Pamięci Auschwitz-Birkenau, które można zwiedzać, żebyśmy już nigdy nie zapomnieli, do czego może doprowadzić nienawiść i milczenie. Muzeum Historii Żydów Polskich. Sopockie molo. Zamek Królewski na Wawelu. Maksymilian Kolbe, który oddał życie za współwięźnia. Zwariowany Krzywy Domek w Sopocie. Lody. Zachody słońca. Warszawska Syrenka. Krakowski Kazimierz. Insignis Media, mój wspaniały wydawca, który opublikował osiem moich książek. Astronom Mikołaj Kopernik. Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku. Kaski stoczniowców na suficie. Pomnik Małego Powstańca w Warszawie. Wasze liczne parki narodowe. Tatry. Wybrzeże Bałtyku. Fontanna Neptuna w Gdańsku. Siedziba Gestapo w Warszawie, zamieniona w Mauzoleum Walki i Męczeństwa, żeby świat nauczył się powstrzymywać nienawiść, zanim ta się rozpowszechni. Centra handlowe bardziej kosmopolityczne niż w Stanach Zjednoczonych. Kopalnia soli w Wieliczce. Muzeum Fabryka Emalia Oskara Schindlera. Piękna malowana ceramika, na którą patrzę teraz codziennie w mojej kuchni. Barszcz czerwony. Świetne butiki w Warszawie. Polski, w którym „sz”, „cz”, „rz” brzmią tak prosto i wyraźnie, ale ja łamię sobie na nich język. Wasza gościnność. Wszystkie piętnaście miejsc z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO. Hanna Suchocka. W Polsce kobieta została premierem na długo przed tym, jak w Stanach Zjednoczonych wybrano kobietę na prezydenta – a nie, przepraszam, to się jeszcze nigdy nie wydarzyło. Polska flaga. Proste i śmiałe zestawienie bieli i czerwieni. Gorąca czekolada gęsta jak pudding. Pomnik Artura Rubinsteina w Łodzi, gdzie można zagrać na fortepianie ze słynnym artystą. Bogactwo drzew i lasów. Oszałamiająca przyroda. Pałac Kultury i Nauki w Warszawie. Albo się go kocha, albo nienawidzi. Jazda pociągiem z Warszawy do Krakowa. Patrząc przez okno czuję się tak, jakby świat z czarno-białego stawał się kolorowy. Pluszowe jeżyki ze sklepu Bukowski w Krakowie. Mój wnuk ma ich już sześć. Pierogi z najróżniejszymi rodzajami farszu. Łódź. Muzeum Powstania Warszawskiego. Jedno z najbardziej poruszających muzeów, jakie odwiedziłam. Najlepsza zupa pomidorowa na świecie. Sztuka sakralna w Katowicach. Tryskający energią prezenterzy radiowi, którzy zawsze serdecznie mnie przyjmują. Taksówkarze, którzy nie znają angielskiego, ale w jakiś sposób mnie rozumieją. Szara, solidna i monumentalna architektura komunistyczna. Tablice pamięci na cześć Polaków zabitych przez nazistów i komunistów. Zawsze stoją przed nimi świeże kwiaty. Rynek we Wrocławiu. Zamki. Nie każdy kraj je ma. Klasztory. Pałace. Trębacz, który co godzinę gra hejnał z Wieży Mariackiej. Wasze kościoły. Wiara ludzi, którzy nie poddali się w obliczu niewypowiedzianych tragedii. Zmiana warty przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Chleb wypiekany w najróżniejszych kształtach, supłach i pętelkach. Złoty. Wasza waluta jest taka kolorowa i piękna. Piłka nożna. Rzeszów. Wysoki, wąski i „bardzo kobiecy” pomnik w Rzeszowie, który wywołuje rumieniec na twarzy. Niewysokie ceny. Fragmenty muru getta warszawskiego – zachowane, żeby świat o nim nie zapomniał. Kwiatowe motywy w sztuce w zachwycających jaskrawych kolorach. Milka. Dominika, Olga, Tomasz, Maria, Paweł i Anna, moi polscy najlepsi przyjaciele. Salony sukien ślubnych w Krakowie. Rynek w Poznaniu. To, że język polski brzmi pięknie, kiedy szepczecie i kiedy krzyczycie. Empik. Co za księgarnia! Ręcznie malowane czekoladki. Dziwna sztuka uliczna. Oryginalne kawiarnie. Pyszne jedzenie w pociągach. Karmelowe cukierki Werther’s Original, którymi zajadałam się w Polsce. Pogoda. Przypomina tę w Cleveland, więc czuję się jak w domu. Piękno krakowskiego rynku. Demokracja. Słodki smak wolności po tylu latach, gdy byliście jej pozbawieni. Wy wszyscy. Polacy. Dajecie mi mnóstwo radości. Nigdy nie zapomnę atmosfery miłości i życzliwości, jaką otoczyliście mnie na spotkaniach autorskich. Nie zapomnę setek czytelników stłoczonych w księgarniach i centrach handlowych, którzy zostawali długo po zamknięciu sklepów, żeby się do mnie przytulić, zrobić sobie wspólne zdjęcie i podzielić się ze mną swoimi sekretami przy wsparciu tłumaczy. Wciąż mam was w sercu i już nie mogę się doczekać, aż wrócę do Polski, żeby dopisać kolejne punkty do tej listy.
Moja mama w tym roku skończyła 75 lat, a ponieważ zbliża się Dzień Matki, pomyślałem, że to idealny czas na napisanie 75 POWODÓW, DLACZEGO KOCHAM MOJĄ MAMĘ. Chciałem też zainspirować CIEBIE do zrobienia tego samego. 75 powodów, dla których kocham moją mamę 1) Jest zawsze wesoła. 2) Jest bardzo kreatywna. 3) Daje dobre rady. 4) Jest świetną nauczycielką. 5) Jest utalentowanym muzykiem. 6) Gra na pianinie, skrzypcach i gitarze. 7) Jest wspaniałą kucharką. 8) Nauczyła mnie tworzyć własne przepisy. 9) Uwielbia Netflix. 10) Uwielbia historię rodziny. 11) Opowiada wspaniałe historie rodzinne. 12) Kocha swoją rodzinę i utrzymuje z nią kontakt. 13) Ma piękne pismo (kursywą). 14) Nauczyła mnie niezależności. 15) Uwielbia koty. 16) Jest bardzo pozytywna. 17) Jest inteligentna. 18) Jest nauczycielką muzyki. 19) Wychowała mnie sama. 20) Nauczyła mnie kochać zdrową żywność. 21) Miała kiedyś naklejkę na zderzaku z napisem „Why Be Normal”. 22) Pochodzi z małego . 23) Jest miła dla wszystkich. 24) Jest młoda duchem. 25) Ma iPhonea, iPada i MacBooka i wie, jak ich używać. 26) Przeszła chemię i zawsze zachowywała pozytywne nastawienie. 27) Dba o siebie. 28) Wierzy w wyleczenie pierwotnej przyczyny choroby. 29) Idzie do chińskiego lekarza. 30) Dostaje akupunkturę. 31) Ona uprawia jogę. 32) Na spacerach z sąsiadem. 33) Ma dietę bezglutenową i bezmleczną i nigdy na to nie narzeka. 34 ) Jest bardzo słodką babcią. 35) Angażuje się w życie swoich wnuków. 36) Utrzymuje z nimi kontakt i wspiera ich w każdy możliwy sposób. 37) Jest bardzo stylowa. 38) Ma bardzo dobry gust i zawsze miała urocze stroje. 39) Lubi próbować nowych stylizacji. 40) Jest utalentowaną irlandzką muzykiem. 41) Napisała irlandzki tomik muzyczny. 42) Podróżowała do Irlandii 8 razy. 43) Prowadziła kurs Irish Ensemble na FSU. 44) Uczyła muzyki elementarnej przez 25 lat. 45) Ma tytuł magistra w dziedzinie edukacji. 46) Brała lekcje gry na skrzypcach w wieku 40 lat. 47) Zabrała mnie na Grayton Beach, kiedy byłem mały. 48) Zabrała mnie do Waszyngtonu i Nowego York City, kiedy miałem 11 lat. 49) Pojechaliśmy razem do Irlandii w 2000 roku. 50) Pojechaliśmy razem do San Francisco w 1990 roku. 51 ) Dała mi kociaka, kiedy byłem mały. 52) Pozwoliła mi przywieźć do domu bezpańskiego psa, kiedy byłem nastolatkiem. 53) Każdego dnia zabierała mnie na Market Day rok (festiwal rękodzieła w Tallahassee), który bardzo mi się podobał. 54) Zachęcała mnie do hobby. 55) Fotografowała mając 30 lat. 56) Wzięła makramę. 57) Kiedy byłem nastolatkiem, urządziła przyjęcie przy malowaniu domów i nie mogliśmy sobie pozwolić na opłacenie malarza. 58) Była nauczyciel w mojej szkole od pierwszej do trzeciej klasy i czułem się wyjątkowo. 59) Uwielbiała się bawić i miała g organizować imprezy, kiedy byłem dzieckiem. 60) Jest naprawdę dobra w wymyślaniu menu na przyjęcie. 61) Zrobiła setki mini pizzy z angielskich muffinów w imprezę w latach 70. i byłem pod takim wrażeniem, że wciąż je pamiętam. 62) Przez lata miała fajne fryzury. 63) Uwielbiam jej imię – Jane. 64) Ma ładne niebieskie oczy. 65) Ma najsłodszy nos, jaki kiedykolwiek widziałem. 66) Ona ma najlepszy śmiech. 67) Mamy takie samo poczucie humoru. 68) Jest bardzo wyrozumiała. 69) Mogę do niej zadzwonić w każdej chwili, a ona jest zawsze gotowa do pomocy rozmawiać, kiedy jej potrzebuję. 70) Wciąż mnie kochała, nawet gdy byłem bardzo irytującym nastolatkiem. 71) Bardzo dobrze czyta ludzi. 72) Zawsze miała wielu przyjaciół. 73) Uwielbia filmy. 74) Jest wspaniałą przyjaciółką, matką, siostrą, żoną i babcią. 75) Zawsze była dla mnie młodą mamą, nawet w wieku 75 lat! Kocham cie tak bardzo, mamo! xo Przed Ruby Diamond Auditorium na Florida State University (kwiecień 2018 r.), gdzie uzyskała tytuł magistra edukacji, a ja otrzymałem mój BS w branży modowej.
100 powodów dla których cię kocham